5 marca 2011

ufilcowane w odcieniach różu

Shenny już się pojawiła w komentarzu z podziękowaniami, więc mogę pokazać to, co ode mnie dostała.
Paczuszka wyglądała tak (oczywiście, musiałam ją jeszcze włożyć w kopertę):

A jej zawartość to broszka, wylosowana przez Shenny w moim wrześniowym małym candy (taak... posłane z małym poślizgiem...) i dodany przeze mnie, w ramach przeprosin za tak długie oczekiwanie, breloczek:

Shenny zamówiła broszkę różową, stąd te kolory. Podobny zestawik - niebieski - dostała ode mnie Anita, ale nie umiem znaleźć jego zdjęć, więc jeszcze raz serduszko:
Zrobiłam te zdjęcia trochę za blisko, widać wszystkie niedociągnięcia ;) Ale nie przejmuję się tym zanadto; jak na moją częstotliwość filcowania (raz na kilka tygodni), i tak jest nieźle.

Poznajdywałam kilka zdjęć kartek, których tu jeszcze nie pokazałam, a które były robione w styczniu, w lutym... mam nadzieję, że uda mi się wkrótce je tu wrzucić i zreanimować trochę tego bloga.

Spokojnego, dobrego weekendu Wam życzę!

3 komentarze:

agea pisze...

fajniutkie to serducho:)

Shenny pisze...

Za to ja żadnych niedociągnięć nie widzę! ;) Dziękuję raz jeszcze :)

KOLOROWY ptak pisze...

Cudowności! Zdolniacha z Ciebie :)