Shenny już się pojawiła w komentarzu z podziękowaniami, więc mogę pokazać to, co ode mnie dostała.
Paczuszka wyglądała tak (oczywiście, musiałam ją jeszcze włożyć w kopertę):
A jej zawartość to broszka, wylosowana przez Shenny w moim wrześniowym małym candy (taak... posłane z małym poślizgiem...) i dodany przeze mnie, w ramach przeprosin za tak długie oczekiwanie, breloczek:
Shenny zamówiła broszkę różową, stąd te kolory. Podobny zestawik - niebieski - dostała ode mnie Anita, ale nie umiem znaleźć jego zdjęć, więc jeszcze raz serduszko:
Zrobiłam te zdjęcia trochę za blisko, widać wszystkie niedociągnięcia ;) Ale nie przejmuję się tym zanadto; jak na moją częstotliwość filcowania (raz na kilka tygodni), i tak jest nieźle.Poznajdywałam kilka zdjęć kartek, których tu jeszcze nie pokazałam, a które były robione w styczniu, w lutym... mam nadzieję, że uda mi się wkrótce je tu wrzucić i zreanimować trochę tego bloga.
Spokojnego, dobrego weekendu Wam życzę!

3 komentarze:
fajniutkie to serducho:)
Za to ja żadnych niedociągnięć nie widzę! ;) Dziękuję raz jeszcze :)
Cudowności! Zdolniacha z Ciebie :)
Prześlij komentarz