18 lipca 2011

kilka kartek ślubnych

Żyję. Powinnam napisać "żyję i mam się dobrze", prawda?
Tak, chyba całkiem dobrze, choć - jak zawsze - nienormalnie.
I pewnie już zawsze tak będzie.

To, że się tu nie pojawiam, nie oznacza, że nie scrapuję; sezon ślubny w pełni, więc sypią się zaproszenia, zawieszki, wizytówki... ale i kartki. I właśnie kilka kartek ślubnych dzisiaj pokażę.

Wersja kolorystycznie raczej klasyczna - w beżach:


I trochę mocniej, na czerwono - pierwsza:


I druga w czerwieniach:



A ze sfotografowaniem kartki, którą pokażę dziś jako ostatnią, miałam mały problem, bo uparcie chciał mi "pomóc" Jeremi... ale pokażę to, co mam, a do tego fragment jego pyszczka na ostatnim zdjęciu:




Dziękuję za uwagę ;) - mam nadzieję, że moja następna wizyta w tym miejscu nastąpi nieco szybciej, niż za kolejne 3 miesiące, ale wolę nic nie obiecywać; nawet sobie.

8 komentarze:

Tores pisze...

Oo, ta czerwona mnie zachwyciła po prostu!

Pasjoneria pisze...

Mnie ujęła beżowa, może dlatego że czerwonego zbyt nie lubię a kocham brązy :D Lubię tez d czasu do czasu klimaty wintagowe, a ta właśnie takie skojarzenia mi nasunęła. W sumie fajny projekt:)

nowalinka pisze...

Śliczne są, bardzo eleganckie, ciekawe kolory :)

P.S. Bardzo dziękuję za życzenia Agni, cud, że doszły, bo telefon po silnym upadku i wstrząsie... do miłego zobaczenia :*

anita się nudzi pisze...

ooo czerwona cudna! dobrze,że masz się dobrze :] pozdrowienia

Mrouh pisze...

O tak, ja tez za pierwsza czerwoną głosuję- ten zdecydowany kolor i serca z serwetkowej girlandy bardzo przyciągają wzrok. Strzał w dziesiątkę!

Mrude pisze...

Ależ wysyp :) Podpisuję się pod powyższym- czerwona jest świetna!!

Eawera pisze...

Oj pierwsza beżowa jest znakomita!!

Eawera pisze...

Zapraszam do mnie po wyróżnienie:)