4 grudnia 2011

trzy razy Rudolph

Kupiłam w tym roku "klasyczne" papiery świąteczne. Takie z listkami ostrokrzewu, kwiatem gwiazdy betlejemskiej, w przygaszonych odcieniach czerwieni i zieleni. I zaczęłam z nimi walczyć - bo to naprawdę była walka - ale nie jestem tak na sto procent zadowolona z efektów. Kartki, które z nich zmajstrowałam, wydają mi się być jakoś straszliwie smutne.
Być może pokażę je tutaj za jakiś czas, może i wymyślę lepsze wzory dla tych papierów. (Ta, bo do Świąt przecież jeszcze kuuuupa czasu...) Póki co, wolę się pochwalić maksymalnie prostymi kartkami, w których wykorzystałam zeszłoroczne papiery. W te z reniferami zaopatrzyłam się zresztą całkiem niedawno, bo latem tego roku, przed warsztatami, które prowadziłam z dzieciakami (ale o tym może innym razem).
Nie ma na nich może stajenki, wieńca... w sumie, mało co na nich jest... ale są fajne ;)





0 komentarze: